piątek, 19 kwietnia 2013

Manga .hack//Bransoleta Zmierzchu - recenzja

Hej wszystkim! Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale już nadrabiam zaległości ^^ Mam bardzo ciężki rok na studiach, dlatego też i mało czasu na internet (i bloga).

Postanowiłam zacząć dziś opisem mangi. W sumie dość krótko zastanawiałam się, co wybrać - ostatnio przypomniała mi się seria .hack, którą absolutnie uwielbiałam, gdy byłam młodsza (całe lata świetlne temu XD"). Jest kilka anime, gier, filmy, kilka mang, light novels etc. z uniwersum .hack, więc postanowiłam wziąć na pierwszy ogień to, z czym możemy się w naszym rodzimym kraju zapoznać, czyli mangę .hack//Bransoleta Zmierzchu.




Hmmm... od czego by tu zacząć.... Produkty spod szyldu .hack (czytamy dot hack) skupiają się na grze MMORPG The World (pojawiają się też później jej dwie kolejne części, ale spoilerować nie będę). Jest to gra oczywiście fikcyjna. Gracze zakładają HMD, czyli Head-mounted display, taki charakterystyczny "hełm", jak to ujęła moja znajoma (XD") i w ten oto sposób łączą się z wirtualną rzeczywistością. O mojej ukochanej serii z dzieciństwa przypomniałam sobie dzięki anime Sword Art Online, które było do niej bardzo podobne (taaaak, wraz z tym całym elementem utknięcia w wirtualnej rzeczywistości), aczkolwiek serie spod znaku .hack uwielbiam, a SAO nie :P




Przejdźmy do konkretnej mangi! .hack/Bransoleta Zmierzchu (.hack//黄昏の腕輪伝説) należy do kanonu .hack, w przeciwieństwie do anime na jej podstawie (za którym niezbyt przepadam). Designy postaci są słodkie, a sama manga wydaje się być skierowana do odrobinę młodszych czytelników, niż reszta serii .hack.




A, byłabym zapomniała o fabule!  W mandze główni bohaterowie to rodzeństwo - Rena i Shugo, którzy otrzymują chibi wersje avatarów, przypominających te należące do członków legendarnych .hackersów o nickach Kite i BlackRose (i tu wypadałoby chociaż znać fabułę gry, aczkolwiek nie jest to konieczne - Kite i BlackRose pojawiali się w grze spod znaku .hack). Wkrótce potem Shugo otrzymuje w grze Bransoletę Zmierzchu od tajemniczej dziewczyny - Aury i od tej pory nasi bohaterowie wpadają w wir wydarzeń, próbując znaleźć Aurę i rozwiązać tajemnicę Bransolety. Po drodze poznają wiele postaci, przeżywają wiele przygód w grze i świetnie się bawią ;)




Manga, o dziwo, została wydana w Polsce (pamiętam jak się cieszyłam, gdy dowiedziałam się, że będzie wydana XD"). Wydało ją J.P.F. - wszystkie trzy tomy (tak, jest dość krótka), w obwolucie, z kolorowymi ilustracjami. Dwa pierwsze tomiki są mniej więcej takiej samej grubości, trzeci wygląda jak te dwa razem wzięte (takiiii gruby, o 100 stron więcej bodajże ma). Gdy zdejmie się obwolutę trzeciego tomu czeka nas niespodzianka - wszystkie postacie przedstawione tak, jak wyglądają w normalnej rzeczywistości (nie, nie uświadczymy tego w mandze), aczkolwiek trzeba się domyślić, kto kim jest :P




Uniwersum .hack jest przeogromne i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie - osobiście oglądałam i czytałam większość spod szyldu .hack, ale w gry nie grałam :P Szkoda tylko, że nie mam czasu odświeżyć sobie pamięci, bo dużo czasu minęło od kiedy ostatnio miałam styczność z .hack.

Dla zainteresowanych oficjalna strona całego projektu .hack: KLIK (uwaga! po japońsku)
A tu macie podstronę J.P.F.-u o mandze: KLIK