piątek, 9 maja 2014

Mnóstwo nowości po przerwie ;)

Dawno mnie tu nie było (ponad miesiąc!), wybaczcie! Ostatnio w moim życiu wiele się działo i rzadko miałam dostęp do internetu :C Wydawnictwa zapowiedziały parę nowości, a więc zaprezentuję Wam to, co mnie osobiście zainteresowało ;)

Przede wszystkim przedstawiam Wam nowość od Waneko, którą na pewno kupię, a mianowicie mangę Donten ni Warau :) Są to moje klimaty, moja kreska, czyli to, co lubię najbardziej *o* A oto co wydawnictwo miało do napisania na temat fabuły serii:

W 11 roku ery Meji (1878) Japonia jest w trakcie ogromnych zmian. Postępująca westernizacja kraju, pojawianie się nowych wynalazków i zwyczajów – cały kraj w szybkim tempie zaczyna doganiać resztę świata, zaś za sprawą jednego z nowych praw noszenie mieczy zostaje zakazane, co doprowadza do upadku samurajów. Wiele osób buntuje się przeciwko nowym zmianom, co prowadzi do ogromnego wzrostu przestępczości, a jednym miejscem mogącym pomieścić wszystkich nowych więźniów jest ogromne więzienie znajdujące się pośrodku jeziora Biwa. Z racji na otaczającą je wodę i wysokie mury nie daje nadziei na ucieczkę i jest ostatnim przystankiem na życiowej drodze wielu kryminalistów. Ich transportem przez wody jeziora zajmują się trzej chłopcy z rodziny Kumo, którzy to jednak, wbrew pozorom, nie są tylko zwykłymi przewoźnikami a czymś o wiele więcej…



Kolejne dwie serie to nowości od Studia JG. Nadal zastanawiam się, czy je kupić, nie jestem tego pewna ;) No, zobaczymy. Pierwsza z nich to Boku wa Tomodachi ga Sukunai. Opis od wydawnictwa:

Boku wa Tomodachi ga Sukunai („Nie mam zbyt wielu przyjaciół”), w skrócie „Haganai”, opowiada historię Kodaki Hasegawy, który dopiero co zmienił szkołę i od samego początku ma problem z odnalezieniem się w tej nowej sytuacji. Choć zabrzmi to głupio, powodem wszystkich kłopotów są jego blond włosy, z daleka zwracające uwagę, i zacięte spojrzenie, które sprawia, że ludzie biorą go młodego recydywistę... co nie do końca zgadza się z rzeczywistością. Jednak pewnego dnia Kodaka poznaje innego odludka - koleżankę z klasy, Yozorę Mikazuki, która właśnie prowadzi burzliwą konwersację ze swoim wyimaginowanym przyjacielem Tomo. Bez życia towarzyskiego i podstawowych kompetencji socjalnych, które pomagają zawrzeć nowe znajomości, ta odizolowana dwójka postanawia założyć Klub Sąsiada – pozalekcyjne spotkania dla ludzi bez przyjaciół. I, co ciekawe, okazuje się, że nie tylko oni są szkolnymi wyrzutkami...

Tę mangę raczej kupię - wiele dobrego słyszałam o serii, a i postacie mi się podobają ^^



Kolejna propozycja to Kikō Shōjo wa Kizutsukanai. Pisałam kiedyś tutaj o tym anime, teraz manga zostanie wydana w Polsce ^^ Przyznam się szczerze, że nie jestem pewna, czy serię zakupię, aczkolwiek poważnie to rozważam. Oto opis od wydawnictwa:

Na początku XX wieku, dzięki rozwojowi technologii, naukowcy zdołali opanować i udoskonalić zaawansowaną magię. Wynikiem połączenia technologii i czarów były powstałe z zaklęć obwody, które scalano z różnymi przedmiotami, dając im życie, a nawet własną osobowość. Przede wszystkim jednak miały służyć za potężną broń... Raishin Akabane dostaje się do Królewskiej Akademii Walpurgii w Anglii, by zgłębiać tajemnicę Sztuki Maszynowej i zostać mistrzem w tej dziedzinie. Jego towarzyszką jest Yaya – specjalizujący się w walce wręcz automat, czyli żyjąca mechaniczna lalka, zasilana magicznymi obwodami. Celem Raishina jest wzięcie udziału w turnieju, który ma wyłonić stu najlepszych studentów oraz ich automaty i zdecydować, kto otrzyma tytuł najlepszego lalkarza na świecie...