wtorek, 19 lipca 2016

Kawabata Yasunari - Głos góry

A teraz coś nietypowego na tym blogu. Jako, że fascynuję się literaturą japońską (no i za czasów studiów wygodniej mi było kupować lektury niż wypożyczać) posiadam w biblioteczce ogromne zbiory książek tego typu. Kocham je miłością nieskończoną i postanowiłam rozszerzyć bloga o właśnie takową tematykę.


Jak wiecie jednak nie lubię typowych recenzji, nie trawię przydługawych opisów fabuły (dwa, trzy zdania mi wystarczają), a i rozpisywania o autorach nie znoszę czytać, dlatego tego u mnie nie spotkacie. Po prostu opiszę Wam pokrótce jak książka jest wydana, co to w ogóle za tytuł etc.

No to zaczynamy! Na pierwszy ogień idzie książka przeze mnie uwielbiana - Głos góry Kawabaty Yasunariego.


Kawabata jest znanym pisarzem japońskim, którego całkiem spora ilość twórczości (jak na polskie warunki =_=) została u nas wydana. Oprócz Głosu góry można po polsku dostać Krainę śniegu (którą również posiadam) oraz Śpiące piękności. Tysiąc żurawi., a także Meijin - mistrz go (tych ostatnich jeszcze nie zakupiłam). Ponadto jego opowiadania można znaleźć w zbiorach Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej oraz Tydzień świętego mozołu: opowiadania japońskie 1945-1975 (te również posiadam).


Głos góry ukazał się u nas nakładem Państwowego Instytutu Wydawniczego w 1982 roku. Wtedy to jeszcze dużo literatury japońskiej u nas wydawano! Został przetłumaczony, dzięki bogom (bo tłumaczenia literatury japońskiej z angielskiego lub innych języków to absolutna herezja jak dla mnie), z języka japońskiego przez Ewę Szulc.


Książka jest ładnie wydana, z obwolutą, mój egzemplarz jest już całkiem pożółkły ze starości.
Główny bohater to stary człowiek, Shingo Ogata, który przeczuwa swoją nadchodzącą śmierć - słyszy głos góry w nocy, który ma to symbolizować. Książka się skupia na jego codzienności (mieszka z liczną rodziną - żoną, córką, synem i synową). Jego dzieci mają dużo problemów - córka jest w separacji z mężem, natomiast syn zdradza swoją żonę. Fabuła mimo, że nie brzmi najciekawiej to była dla mnie bardzo wciągająca. Niestety, jak to często w japońskiej prozie bywa, zakończenie mamy tutaj otwarte, więc nie rozczarujcie się, ostrzegam!


Ogółem książkę polecam - ja muszę sobie dokupić resztę twórczości Kawabaty wydaną w Polsce ;)


2 komentarze:

  1. O rany, gdzie to dorwałaś? Chętnie wzbogaciłabym swoją książkową kolekcję o ten tytuł. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najzwyczajniej w świecie na Allegro. O ile pamiętam, nie było żadnych problemów z dorwaniem tego tytułu ^^

      Usuń