środa, 13 stycznia 2016

Dwie ostatnie nowości z Karnawału Waneko

No i nadszedł koniec Karnawału Waneko, a ja muszę stwierdzić, że jest świetnie, bo aż trzy na cztery nowe tytuły u mnie wylądują.

Wczoraj ogłoszono Bokura no Kiseki - mangę mi całkiem nieznaną, ale po obejrzeniu artów i poczytaniu w sieci co nieco o fabule stwierdziłam, że tytuł ten jest godny mej uwagi i raczej go zakupię ;)

(Mały edit! Właśnie pochłonęłam wszystkie chaptery Bokura no Kiseki dostępne w sieci - jestem absolutnie zachwycona i ta manga zostaje jedną z moich ulubionych!)


Następna nowości to Bakuman, za który odpowiedzialny jest duet zapewne wszystkim znany - Tsugumi Ohba oraz Takeshi Obata (Death Note). Jestem bardzo szczęśliwa, że ten akurat tytuł ujrzy w Polsce światło dzienne, ponieważ bardzo, ale to bardzo go lubię. Mangę przeczytałam całą w sieci i z chęcią zobaczę ją u siebie na półce (oraz przeczytam raz jeszcze!)



Ostatnie nowości od Kotori i JPF-u zupełnie mnie nie pociągają, ale Waneko wygrało wszystko, tak trzymać! 

piątek, 8 stycznia 2016

Baraou no Soretsu oraz QQ Sweeper od Waneko

Powracam po dłuższej przerwie! Jak Wam się podoba nowy szablon? Zostaje na stałe. Mam już dość eksperymentowania z szablonami.

W przeciągu ostatnich kilku dni Waneko ogłosiło dwie nowości. Jedną z nich nie był wyczekiwany przez wielu Arslan, a Baraou no Soretsu - nadal publikowana seria od autorki wydanej już w Polsce mangi Istota Zła. Nie jestem zainteresowania jej dziełami, kreska ani fabuła mi nie podchodzą, tak więc na pewno nie kupię. Wolałabym Arslana, ale wszystkiego mieć nie można, niestety :<



Kolejny tytuł to jednak strzał w dziesiątkę dla mnie. QQ Sweeper został ogłoszony dzisiaj i jest to trzytomowa manga Kyousuke Motomi, znanej w Polsce z tytułów Beast Master oraz Dengeki Daisy, wydanych właśnie przez Waneko. Na pewno kupię - kreska jest bardzo przyjemna, a tomików nie ma wiele.



A Wam coś się podoba z dotychczas ogłoszonych tytułów? Pamiętajcie, że na ogłoszenie czekają jeszcze dwa, a Waneko już poinformowało, że na Natasu no Taizai nie ma co liczyć!